Brubeck vs. Nordcamp

  • Drukuj

Brubeck vs. Nordcamp - Test koszulek termoaktywnych

   Chyba każdy, kto biegał zimą, zna dość dobrze wszystkie wady bawełnianego podkoszulka, który najpierw szybko chłonie wilgoć,  
a potem długo schnie, dając uczucie zimnego kompresu. I tak jak latem jest to po prostu niemiłe, to w zimie dodatkowo wychładza
nasz organizm.
    Dlatego przed nastaniem zimy postanowiłem zaopatrzyć się w dwie takie koszulki:
  •         Brubeck z długim rękawem  (cena zakupu ok. 90 zł )
  •         Nordcamp z krótkim rękawkiem (cena zakupu ok. 75 zł ) 
brubeck bielizna termoaktywna koszulka.jpg nordcamp bielizna termoaktywna koszulka

  1. Wykonanie (materiały)
(Pozwolę sobie tu skopiować część informacji z strony producentów)

Brubeck - Koszulka wykonana jest z dzianiny dwuwarstwowej w technologii bezszwowej. Posiada specjalne strefy o podwyższonym stopniu wentylacji i zapewnia swobodny przepływ powietrza. Hamuje powstawanie nieprzyjemnych zapachów, jest bakteriostatyczna. (8/10)

Nordcamp - Koszulka wykonana jest z materiału DRYTECH i dzięki użyciu dwuwarstwowej konstrukcji zapewnia komfort termiczny. Koszulka wykonana jest w technologii bezszwowej (brak bocznych szwów), co dodatkowo zapobiega powstawaniu otarć naskórka. Materiał, z jakiego wykonana jest koszulka chroni także, przed rozwojem bakterii i grzybów (srebrna nitka). (8/10)

2. Dopasowanie (rozmiar L)

Brubeck - Materiał jest elastyczny a po założenie w żadnym miejscu nie razi ani nie uwiera. Można by rzec – „druga skóra” bo koszulka jest bardzo dobrze dopasowana i zgrabnie opina całe ciało. Jednak przy wzroście ok. 180 cm i w/w "L" - rękawy jak i koszulka wydaje się troszkę za krótka. (7/10)

Nordcamp - Koszulka posiada wszystkie cechy swojej poprzedniczki  + dodatkowo (1 punkcik )  za długość samej koszulki. Podczas ćwiczeń rozciągających np. skłonów nie grozi nam odsłonienie gołych pleców. (8/10)


3. Funkcjonalność

Nordcamp - Materiał świetnie odprowadza pot i bardzo dobrze spisuje się w temperaturach ujemnych tak jak poprzedniczka, przyznaję jednak punkcik więcej, a to z powodu subiektywnego odczucia, że koszulka lepiej sobie radzi z utrzymaniem suchej skóry i optymalnej temperatury. (8/10)


4. Opłacalność - (subiektywna opinia)

Ceny obu koszulek to wydatek ok. 160-180 zł z przesyłką - czy to dużo???  Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Ja już nigdy nie założę w zimie zwykłej bawełnianej koszulki - komfort, jaki otrzymujemy wart jest tej ceny.


5. Podsumowanie

Ciężko wyłonić jednego zwycięzcę. Z sumy punktów wygrywa koszulka Nordcamp ale tak naprawę obie koszulki są rewelacyjne, obie spełniają postawione zadanie - odprowadzać pot i zostawić suchą skórę.