1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Wspólne treningi

Trening biegowy (wtorki): 18:30 - Stadion Miejski (filmik z 8.09.2015 by Paweł).
Trening funkcjonalny (czwartki): 19:30 - ul.Królowej Marysieńki 10.
Wspólne bieganie (niedziele): 8:45 - Rondo na Rokitkach (filmik z 15.08.2015 by Paweł).

Współorganizowane biegi

Numer konta

Bank BGŻ, oddział w Tczewie
ul.Westerplatte 27B
83-110 Tczew
75 2030 0045 1110 0000 0279 2840
PS. Składka członkowska - 10zł/miesiąc
Deklaracja członkowska - pdf

[relacja] 44. Dębno Maraton, 2.04.2017

 

Bardzo ciekawa i merytoryczna relacja z 44. Dębno Maratony jest na stronie maratonypolskie.pl autorstwa Łukasza Panfila.

Korzystając z niej chciałbym podać kilka najciekawszych informacji:

"Dębno maraton jest imprezą rozgrywaną od 1966 roku. W dwóch pierwszych edycjach zawodnicy rywalizowali na trasie 21.5km, w trzeciej dystans przedłużono o 5km, a od kolejnej po dzień dzisiejszy długość trasy wynosi 42km i 195m. W latach 1991 – 1998 maraton nie istniał, ale pod koniec XXI wieku zdecydowano się bieg reaktywować.

Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Impreza w nowej XXI-wiecznej odsłonie nie tylko nawiązała do czasów dawnej świetności, ale poszła z duchem czasu i obecnie stanowi jeden z najważniejszych punktów na maratońskiej mapie Polski.

Dębno Maraton już dawno zyskał miano legendy. Nie tylko za sprawą wydarzenia, które zapoczątkowało cykliczność maratońskich imprez. Nie tylko z tytułu ważnego miejsca w historii polskiej lekkiej atletyki. I niekoniecznie ze względu na poziom sportowy, który przez lata był maratońską wizytówką Polski. Dębno samo w sobie, miejscem jest urokliwym, z klimatem który przyciąga wciąż rzesze biegaczy z całej Polski i nie tylko. Atmosfera samego maratonu jest świętem nie tylko maratończyków, ale przede wszystkim mieszkańców.

Niedzielny poranek był wiosenny i wymarzony właśnie dla niespełna 14 tysięcy Dębnian, którzy tłumnie wyszli na ulice, aby dopingować zawodników. Warunki atmosferyczne bardziej piknikowe niż biegowe już na starcie przyprawiały o ból głowy uczestników. Za ciepło i zbyt wietrznie. Na odkrytej trasie stanowiły zatem znaczną przeszkodę w realizacji sportowych planów..."

Cały opis, wyniki i galerie pod linkiem

https://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=14&code=17429

Poniżej mniej merytoryczna, ale za to bardziej osobista relacja członków Biegającego Tczewa, uczestników 44. Dębno Maratonu:

W tym roku w Dębnie startowało nas dwóch:

Robert Perlejewski

Sławomir Gdaniec [Sław]

Obydwaj wzięliśmy udział w tym biegu kierowani niepohamowaną chęcią zdobycia korony maratonów polskich - więc bez Dębna się nie da.

Wiedzieliśmy, że Dębno to legenda, ale również poważny problem klimatyczny - bardzo często, właśnie na maratonie w Dębnie, następuje pierwszy oddech wiosny. Temperatura powyżej 20 stopni sprawia, że wielomiesięczne przygotowania w zimnie i chłodzie zwyczajnie biorą w łeb. Wszyskie prognozy pokazywały niestety, że właśnie tak będzie w tym roku.

Ponieważ na obóz aklimatyzacyjny w Kenii było już za późno, postanowiliśmy spróbować fortelu. Na nocleg wybraliśmy hotel w Gorzowie Wlkp pod nazwą "Pod Słońcem". Miało nas to oczywiście przygotować na słoneczne warunki. Później okazało się na samym biegu, że efekty takiej adaptacji nie były zbyt skuteczne, a ponadto w hotelu trafiliśmy na wesele i nocka nam minęła na przysłuchwaniu się disco polowych hitów.

Pakiety startowe odebraliśmy w niedzielę rano i spokojnie przygotowaliśmy się do biegu. Charakterystyczne dla maratonu w Dębnie jest to, że start jest o godz...11.00! W przypadku ciepłego dnia oznacza to, że tacy jak my w połowie trasy będziemy w okolicach godziny 13 - słoneczko będzie w zenicie.

Nasz plan na bieg nie obejmował postanowienia uzyskania życiówki, ale gdyby było dobrze to mieliśmy próbować.

Trasa na początku bardzo dziwna. Po minięciu lini startu najpierw dwukrotnie trzeba pobiegać po Dębnie po trasie w kształcie "ósemki". W tym czasie trzy razy pokonuje się bramkę z napisem "META".

Mamy bardzo sympatyczne wspomnienia z tej części biegu. Chyba wszyscy mieszkańcy tego 14 tysięcznego miasteczka zgromadzili się wdłuż trasy i kibicowali.

Później należy pokonać dwie pętle w kształcie trójkąta między miejscowościami Dębno - Dargomyśl - Cychry. Na długich prostych odcinkach widzów było niewielu, ale we wioskach stanowiliśmy niemałą atrakcję i cała lokalna społeczność mocno nas wspierała.

 

Biegliśmy w tempie 5:25, czas szybko mijał, słoneczko grzało. Kiedy kończyliśmy pierwszą dużą pętlę i 26 km... zdublował nas Kenijczyk Boniface Wambua Nduwa, który właśnie finiszował na ostatniej prostej i wygrał 44. Dębno Maraton z czasem 2:16:47. Minął nas tak, jak rowerzysta mija pieszego. Niby niezrażeni tym incydentem ruszyliśmy na ostatnią pętlę. Robert w dobrym humorze, a ja niestety już wiedziałem, że ostatnie kilometry pokonam metodą nordic walking.  

Na 30 km przyjacielsko się rozstaliśmy. Robert pobiegł dalej sam. Zmuliło go na 35 km.  

Wyniki końcowe:

Robert (życiówka 3:39.12) zajął 945 m-sce z czasem 3:56:24.

Był to jego 13 maraton. W planach ma przebiec 50 maratonów do 50 urodzin, 60 do 60 itd

Z wyniku jest zadowolony, bo miał wiele zaległości w przygotowaniach.

Warto wspomnieć, że 3 tygodnie temu startował w 12-godzinnym Podziemnym Biegu Sztafetowym (212 m pod ziemią kopalni soli w Bochni, podłużnia August), w drużynie "ŻE CO?" i nabiegał 36 km na pętli liczącej 2420 m.

 

Sław (życiówka 3:41.17) zajął 1360 m-sce z czasem 4:13:51.

Był to mój 7 maraton. Byłem obiegany, ale ciepełko zrobiło swoje.

Moje nastawienie do osobistych wyników maratońskich, dzięki niezwykłym przeżyciom startowym, systematycznie ewoluuje w stronę postawy osoby, która uważa, że szklanka jest do połowy pełna - no to cieszę się, że wytrwale i uporczywie zdobywam koronę, zająłem 111 lokatę w M50, w tym 9. w Mistrzostwach Polski Nauczycieli w M50, w tym 1. w gronie pedagogów z Tczewa ;-)

 

Reprezentacja Biegającego Tczewa wyprzedziła m.in. takie postacie polskiego sportu:

Sebastiana Chmarę (4:28.03) (halowego mistrza świata w siedmioboju), Pawła Januszewskiego (4:32.51) (mistrza Europy w biegu na 400m p.pł.)

 

Na koniec gorąco Was zachęcamy do udziału w maratonie w Dębnie w następnych latach - ze względu na legendę tego miejsca, dla utrzymania wieloletniej przyjaźni między Tczewem i Dębnem (jesteśmy miastami partnerskimi - i z opowiadań wiem, że bywały wyjazdy busem opłacanym przez Urząd Miasta Tczew, a gospodarze z Dębna przyjmowali naszych chlebem i solą), żeby spróbować piwa Dębnowskiego (special edition) i odczuć tę empatię i niesamowite zaangażowanie wolontariuszy.

 

Ważne informacje:

- zapisy na maraton w tym roku trwały tylko 48 godzin! (początek był 1.01.2017),

- po biegu nie wyjedziecie z Dębna prędzej niż o godz. 17.00 (wszystkie miejsca parkingowe są wewnątrz trasy maratonu i trzeba poczekać na jej zamknięcie).



Sław

 

Ostatnio startowali

Parkrun Tczew



Ostatnie zdjęcie

Ostatni medal ...

Kalendarz

wrzesień 2017
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Licznik odwiedzin

176277
DzisiajDzisiaj121
WczorajWczoraj170
W tym tygodniuW tym tygodniu121
W tym miesiącuW tym miesiącu3916
WszystkieWszystkie176277

Kalkulator

Pogoda